Wiedział, że to się wydarzy...
Napięcie wiszące w powietrzu było tak wyraźne, że po jego ciele przebiegały nieprzyjemne dreszcze. Gdy nagle dłoń Aliny omsknęła się na skalnej półce, całkowicie tracąc przyczepność, chciał skoczyć za nią, lecz zdrowy rozsądek go od tego powstrzymał. W tej chwili nie miał żadnego planu awaryjnego - nawet jeśli złapie ją w locie, to co dalej? Nie wiedział, jak głęboka jest przepaść, a gdy rudowłosa zniknęła w jej ciemności, nasłuchiwał.