Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bucky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bucky. Pokaż wszystkie posty

16 czerwca 2026

Od Luci cd. Ardala

 tw! przemoc domowa, alkoholizm, trauma z dzieciństwa, śmierć

        Oparłem się wygodnie o krzesło i zmrużyłem oczy patrząc na Ardala z rozbawieniem. Uniosłem leniwie szklankę i bez pośpiechu wziąłem łyk bezalkoholowego drinka. Ardal poruszył się niecierpliwie na swoim miejscu i powtórzył pytanie. Ja natomiast zamieszałem słomką w swoim napoju.

30 kwietnia 2026

Od Luci - Nie ufaj przestępcy

Przez chwilę nie wiedziałem co się właściwie stało. Jeszcze przed momentem stałem przy krawędzi basenu. Pozowałem do jakiegoś idiotycznego zdjęcia Ardala, a teraz wszystko wokół mnie było rozmyte i mokre. Spojrzałem w górę, nad taflą widniała tylko zniekształcona sylwetka mężczyzny. Opadłem niżej niemal dotykając dna basenu i znieruchomiałem. Cierpliwie czekałem by zobaczyć czy ten krasnal wpadnie w panikę. Z dołu widziałem, jak podchodzi bliżej i próbuje ocenić czy już się utopiłem. Miałem ochotę prychnąć, ale wtedy naprawdę bym się utopił.

29 marca 2026

Od Luci cd. Ardala

Przez chwilę oglądałem swój nos w lustrze, przechyliłem głowę w jedną stronę, a potem w drugą. Krew dalej spływała na moje usta a grzbiet nosa był wyraźnie przekrzywiony.

28 lutego 2026

Od Luci — Tłusty Czwartek

     Nigdy nie ulegałem presji społeczeństwa, więc zamiast iść po jednego pączka, zamierzałem kupić całą paletkę. Wszedłem do sklepu, rozglądając się na boki. Cały budynek wyglądał jak pobojowisko, na podłodze i półkach walał się rozbryzgany lukier i pączki. Jakaś starsza kobieta prawie poślizgnęła się na leżącym pączku, nadzienie wystrzeliło z pączka jak… Uśmiechnąłem się lekko pod nosem na samo skojarzenie.

26 stycznia 2026

Od Luci cd. Ardala

— Dżentelmenami? — prychnąłem głośno biorąc pistolet z szafki nocnej, pióro komornika zaczęło coś intensywnie zapisywać. — To twoje piórko chyba podkreśla słowo degenerat. — mruknąłem nawet nie orientując się, że powiedziałem do niego na ,,ty’’. Ale czy się tym przejmowałem? Ani trochę. Schowałem broń by to śmieszne piórko się już nie denerwowało.

25 stycznia 2026

Od Luci cd. Ardala

Spojrzałem na wizytówkę, jakby parzyła mnie w dłonie. Gdybym trzymał ją sekundę dłużej, byłbym w stanie przysiąc, że zacznie syczeć razem z Haribo. Komornik. Prawdziwy, żywy komornik. Myślałem, że to wszystko to jeden wielki, chory żart. Jakaś może ukryta kamera, która testuje cierpliwość obywatela. Ile czasu minie aż ktoś wpierdoli komornikowi. Dokument, który mi wręczył wyglądał jak instrukcja w innym języku. Jakiś prawniczy nonsens i kwota, która przyprawiała mnie o mdłości.

6 stycznia 2026

Od Luci — Zimowa Noc Koszmarów

 tw! przemoc, treści seksualne, używki

— Co robisz w święta? — uniosłem głowę dopiero po chwili. Marco stał przede mną z rękami w kieszeniach jego eleganckich spodni. Byłem świeżo po walce, tym razem skończyło się bez zgonu w oktagonie, co uznawałem za swój mały sukces. Oddychałem dość ciężko, oparty o zimną ścianę, jedną ręką dociskałem papierowy ręcznik do łuku brwiowego. Krwawił jak cholera, a pieczenie doprowadzało mnie do szału. 

10 grudnia 2025

Od Luci — Psy vs drzwi

 tw! przemoc fizyczna, śmierć, odniesienia do działalności przestępczej

    Kolejny wieczór zapowiadał się tak jak zawsze, siedziałem już na zapleczu klubu otoczony innymi zawodnikami spod skrzydła Marco. Wokół kręciło się pełno striptizerek, które przygotowywały się do swojego pokazu. Siedziałem na niewielkiej ławeczce i otworzyłem kolejną już tego dnia paczkę żelków. Marco właśnie przedstawiał nas wszystkich jednej striptizerce, była tutaj pierwszy dzień. Okres próbny. Byłem ciekaw czy na rozmowie kwalifikacyjnej musiała pokazać mu swoje umiejętności. Taki to pożyje.

30 listopada 2025

Od Luci — Pakt z menelami

 tw! substancje psychoaktywne (w formie humoru)

    Myślałem, że czasy, kiedy mogłem trafić do kogoś na dywanik się skończyły. A właśnie siedziałem w gabinecie mojego szefa widząc jak ten czymś się stresuje. Co chwila przeczesywał swoje włosy a na jego skroni pojawiła się strużka potu. Żona mu nie daje? Jakoś nie chciałem mieszać się w ich sprawy. Po akcji z laurką z podpisem ,,kochamy cię kurwa mamo'' od ich córek, kobieta nie chce słyszeć mojego imienia w domu.

25 listopada 2025

Od Luci — Nie ten striptizer

 tw! przemoc, seks

    Klub jak co wieczór zgromadził pełno ludzi, od ważnych polityków, biznesmenów czy innych typów w garniturach, po znajomych Marco. Nikogo tutaj nie obchodziło to, że klub jest nielegalny czy to, że serwuje walki bez żadnych ustalonych reguł. Im więcej krwi tym bardziej ciekawy seans dla odbiorców. Tak długo, jak Marco będzie miał chronione plecy, to miejsce będzie istniało i nikt z tym nic nie zrobi. A ja dalej utrzymam swoje miejsce pracy i dość spory zarobek. Chyba że wcześniej jakiś osiłek na tyle mi wpierdoli, że nie będę w stanie dłużej tego robić. Na razie się na to nie zapowiadało. I bardzo dobrze. Robiłem tutaj naprawdę bardzo dobrą robotę. Po kilku minutach światła w klubie skierowały się na oktagon. Wyszedłem z zaplecza obserwując co dzieje się dookoła mnie. Muzyka ucichła, przez co dokładnie słyszałem o czym ludzie ze sobą rozmawiają. Niektórych znałem z telewizji, jak wypowiadali się o ważnych kwestiach dla społeczności kraju. Szkoda, że nie wszyscy wiedzieli co tacy ludzie robią po godzinach pracy. Dostrzegłem jak dwóch kolesi przepychało się przez tłum ludzi, trzymali w dłoniach pomięte banknoty.

6 listopada 2025

Od Luci — Halloween dla zaawansowanych idiotów

tw! seks, podpalenie, zwierzęta (wąż)

Obróciłem się na plecy, wzdychając tak głośno, jakbym zaraz miał co najmniej umrzeć. A dopiero co się obudziłem, telefon bezczelnie pokazywał już szesnastą. No cóż, parę walk w klubie w nocy trochę mnie wyssało z energii. Kiedy tylko wróciłem, padłem jak długi na łóżko i zasnąłem jak dzieciak.
Zsunąłem z siebie kołdrę i podniosłem się, przeczesując włosy do tyłu. Nogi mnie paliły jak cholera, gdy tylko spojrzałem w dół, zobaczyłem kolekcję siniaków i otarć.

12 września 2025

Od Luci — Krew i żelki?

tw! +18, przemoc

    - Tylko żelki będą dla pana? - starsza kobieta uniosła na mnie swoje łagodne spojrzenie ciemnych oczu. Zapytała tym swoim głosem, który zawsze brzmiał jakby miała zaraz zaproponować mi herbatniki i pogadankę o pogodzie i życiu. Za moich czasów... Normalna śpiewka starych, nudnych ludzi. Znałem ją tylko z widzenia, kojarzyłem ją wyłącznie z tej kasy, a jednak za każdym razem była dla mnie podejrzanie miła. Jakbyśmy się znali od lat, a ja w dzieciństwie jadłem u niej rosół na niedzielę i wykradałem bimber z jej barku. Niby fajnie, ale też odrobinę irytująco. Babo, ja chciałem tylko żelki...

5 września 2025

Z księżycem w żyłach, z mrokiem w sercu.

LUCA
„Ten, kto walczy z potworami, winien baczyć, by samemu nie stać się potworem. A gdy długo patrzysz w otchłań, otchłań spogląda także w ciebie.” – Friedrich Nietzsche
Luca mierzy około 195 cm wzrostu, wyróżnia się silną, umięśnioną sylwetką. Szerokie ramiona i wyrzeźbiony tors świadczą o latach walki oraz ciężkich treningów, które od dziecka przygotowywały jego ciało do przetrwania. Zamiast gładkiej skóry nosi na sobie mnóstwo blizn, zarówno starych jak i świeżych. A niektóre z nich wyglądają jak ślady po ugryzieniach. Najbardziej charakterystyczna blizna przecina jego twarz, biegnąc od policzka aż po szyję, nadając mu surowy, niemal drapieżny wygląd. Jego włosy są ciemne, gęste i lekko potargane, a pojedyncze białe pasmo nad czołem stało się jego znakiem rozpoznawczym. Lodowatoszare oczy w normalnej postaci potrafią przeszywać spojrzeniem, lecz w chwilach gniewu lub tuż przed przemianą tęczówki rozbłyskują złotym bądź bursztynowym blaskiem, przypominającym zwierzęce ślepia.

Twarz Luci najczęściej zdradza zmęczenie, obojętność, nierzadko podszyte sarkazmem. Jednak w gniewie jego mimika zmienia się diametralnie. Rysy napinają się, spojrzenie staje się rozbiegane, dzieli go wtedy jedynie kilka sekund od utraty panowania nad sobą. Porusza się z ciężką, lecz pełną gracji pewnością drapieżnika. Nawet w spoczynku wygląda tak, jakby w każdej chwili mógł zaatakować. W zwierzęcej postaci przyjmuje formę potężnego, czarnego wilka. Nawet wtedy nie traci swojego znaku szczególnego, czyli białego pasma sierści nad czołem.
Imię i nazwisko:Luca Mortem Rasa:Wilkołak Płeć:Mężczyzna Wiek i data urodzenia:30 lat, 16 sierpnia Orientacja:Biseksualny Autor artów:_insomniac_red_ Prowadzący:Bucky
Mortem
„A we mnie samym wilki dwa, oblicze dobra oblicze zła, walczą ze sobą nieustannie, wygrywa ten którego karmię” — Luxtorpeda
Na zewnątrz jest chłodny, ironiczny i bezczelny. Ma cięty język, lubi prowokować i często bywa sarkastyczny. Nie znosi fałszywych ludzi ani zdrajców. Gardzi nimi i nie kryje się z tym. W relacjach z innymi, zarówno przyjacielskich, jak i romantycznych, nie toleruje podporządkowania się ani ,,grania pantofla''. Nie ufa prawie nikomu, ale jeśli ktoś zdoła przełamać jego mury, zyskuje obrońcę na śmierć i życie. Lojalność traktuje jako coś naturalnego, a zdrada to jedyna rzecz, której nigdy by się nie dopuśćił. Pod twardą skorupą kryje się człowiek głęboko zmęczony. Nie tyle życiem, co ciągłym udawaniem, że nic go nie rusza. Nosi w sobie pustkę, którą próbuje wypełnić adrenaliną, walką lub przelotnymi romansami.

W kontaktach z kobietami potrafi być uwodzicielski, intensywny, czarujący, lubi gonić przysłowiowego ,,króliczka'', ale gdy już zdobywa to, czego pragnie, nie odpuszcza łatwo. Z mężczyznami bywa dominujący, często wręcz zaborczy. Kieruje się własnym kodeksem. Jeśli zabija, robi to tylko wobec osób, które na to zasługują, nigdy wobec dzieci czy niewinnych i bezbronnych. Jest samotnikiem. Zamiast głośnych imprez woli spędzać czas na dachu kamienicy z papierosem lub w ciemnym pokoju. Ma czasem skłonności autodestrukcyjne, szuka bólu i ryzyka. Jakby chciał w ten sposób udowodnić sobie, że wciąż żyje.
Pochodzenie:Pochodzi z biednej, brutalnej dzielnicy dużego miasta za granicą państwa Vannidor. Dorastał w świecie gdzie przeżywali tylko najsilniejsi. Obecnie mieszka w Vannidorze, a dokładniej w Deiranie. Zawód:Nielegalny zawodnik w podziemnych walkach. Moce:Przemiana - pełna w wilkołaka.

Regeneracja - gdy zasypia jego ciało poddaje się powolnej regeneracji.

Zmysły - słuch, węch, wzrok, które znacznie przewyższają ludzkie.

Siła i szybkość - przewyższające możliwości przeciętnego człowieka.
Ciekawostki:Nie pije alkoholu, bo traci po nim kontrolę nad swoim ciałem i myślami. Pali papierosy. Uwielbia słodycze, potrafi wciągnąć całą paczkę żelków. A potem będzie udawał, że on za tym nie stoi.
NC