Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeleniowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeleniowa. Pokaż wszystkie posty

3 września 2026

Od Nivana cd. Eirika

Nivan spojrzał na Eirika, który zniknął w łazience. Pokręcił rozbawiony głową, po czym poszedł do kuchni posprzątać. Nie zajęło mu to sporo czasu, a Skugge nadal nie wychodził z łazienki. Dlatego podszedł do drzwi i do nich zapukał. 
— Żyjesz tam? — spytał, odsuwając się nieco, co było dobrym pomysłem, bo czarnowłosy otworzył drzwi, jak poparzony. Mruknął coś pod nosem i szybko udał się do salonu.

Od Minkiego cd. Lucille

Atmosfera w mieszkaniu sprawiała wrażenie spokojnej, ale była to tylko obłuda dla napięcia, które powoli i nieubłagalnie nadchodziło. Minki w końcu wypuścił Lucille ze swojego uścisku, pozwalając jej wstać i pójść do kuchni, skąd po chwili wróciła z pozostałą resztką tartaletek, bo te, które przyniosła wcześniej, zostały zjedzone w ciągu kilku minut. Dlatego ani ona, ani Minki nie zdołali się załapać. Fox wziął jedną tartaletkę z tacki, którą przyniosła Lu, za co oberwało mu się w tył głowy. Gdyby wziął wytrawną przekąskę do ust, zapewne by się nią zakrztusił, a kobieta jedynie wzruszyłaby na to cierpko ramionami. 
— To dla gości — oznajmiła, odkładając resztę przekąsek na tacę, która już od jakiegoś czasu była pusta.
— Ja też jestem gościem! — zaprotestował, zjadając w końcu jedną z przekąsek, którą udało mu się zabrać. — Chyba że traktujesz mnie jak swojego współlokatora. 

29 sierpnia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Minki czekał na swojego brata przy barze, nieszczególnie zainteresowany tym, co się wokół niego dzieje. Przeglądał social media w spokoju. No, o ile siedzenie w barze, w akompaniamencie głośnej muzyki, drących się w tle ludzi, którzy próbowali śpiewać w rytm lecącej piosenki, myląc przy tym tekst, można nazwać siedzeniem w spokoju. Szczegół tak? Hyuk miał się przebrać i wyjść, ale nie wychodziło mu to, bo, kiedy zmierzał na zaplecze, był wołany z powrotem przez swoich współpracowników. Dzisiejszy wieczór klienci postanowili nawiedzić bar niczym chmara komarów, co uniemożliwiało swobodne wyjście z pracy. 

23 sierpnia 2026

Od Luthera — Droższe nie znaczy lepsze

Dzień rozpoczął się od porannego spaceru z Delicją, na którym spędzili dobre trzydzieści minut. Ulice Deiranu były o tej porze puste, a poranna rosa pozostawała na butach i łapach. Delikatny powiew chłodnawego powietrza, przyjemnie łaskotał nos. Ułożone włosy zostały rozmierzwione przez te lekkie powiewy wiatru. Uliczne kawiarenki były pozamykane, wszystkie krzesła ułożone na stołach budowały wrażenie, jakby były to szkolne sale. Wyglądały na, delikatnie mówiąc, opuszczone. Gdyby nie to, że budynki są nowoczesne i w centrum miasta, to mogłyby posłużyć dla osób, które lubią zwiedzać opuszczone miejsca, poznając ich całą historię. Na szczęście, to, że lokale wyglądają na opuszczone, jest tylko w momencie, gdy nie są dobrze oświetlone i w środku panuje półmrok, potem wszystko wraca do codzienności. Choć zapewne na Halloween może to niektórych przyprawić o zawał, gdy w środku będą znajdowały się różnego upiorne ozdoby. A jeszcze trochę i w sklepach na półkach pojawią się takowe dekoracje.

22 sierpnia 2026

Od Minkiego — Wystarczy słowo I

Minki leżał rozwalony na kanapie w domu Lucille, kiedy ta ciężko pracowała nad swoim nowym wymysłem. Postanowiła zrobić jakieś nowe ciasto, które dostała od jednej z sąsiadek. Oczywiście, to bliźniaki Fox padły ofiarą tego eksperymentu, bo mieli próbować wypieku. Raz wyszedł zakalec, innym razem nie dorobiło się w środku, a kolejnym razem spaliło się ciasto. Tak, zdecydowanie był to pierwszy wypiek, który nie udawał się jasnowłosej. Tym samym sprawiło, że uparcie dalej próbowała dokończyć dzieło. No, bo Lu wychodziła z założenia, że jak ona tego nie zrobi, to kto?!; zaparcie twierdząc, że pewnie jakiś krok źle wykonuje. A dostała dokładny przepis. I nie wychodziło jej. 

Od Luthera cd. Yassina

Luther nie spodziewał się, że sytuacja może aż tak dramatycznie się obrócić przeciwko niemu. Wizyta siostry z dziećmi poprowadziła całą rozmowę w negatywnym kierunku. Jednak nie zmieniało to faktu, że nie widział nadal konkretnego powodu, aby powiedzieć Yassinowi, czym tak naprawdę się zajmuje. To nie brało się z niepewności Luthera, a wszelakiej maści bezpieczeństwa. Nie chciał dodatkowo zniechęcić do siebie mężczyzny. Doskonale wiedział, że łowcy nie są najlepiej postrzeganą grupą wśród mieszkańców. Mimo że niektóre sytuacje nie są przez nich kontrolowane, to nadal starają się zagwarantować bezpieczeństwo dla społeczności lokalnej. Przedarcie się niebezpiecznej bestii do centrum miasta jest jednym z najgorszych możliwych scenariuszy. Choć 95% udaje się odpędzić od miasta lub złapać nim do niego dotrą, to niestety te nieszczęsne 5% jest bardziej sprytne i lepiej sobie radzi z adaptacją. 

Od Minkiego cd. Lucille

Minki zdecydowanie nie rozumiał, dlaczego ludzie są tak bardzo zaaferowani magicznymi istotami. Nie rozumiał, dlaczego za wszelką cenę, próbują je złapać i zniewolić. Korzystanie z magicznych właściwości danej istoty nie zmienia faktu, że dalej miała swoje własne prawa i chęć przetrwania. Wykorzystywanie jej do własnych celów było dla niego nie do zrozumienia. Nie potrafił znaleźć odpowiednich argumentów, które mogłyby to jakkolwiek tłumaczyć. Prawda była taka, że nic nie wytłumaczy bestialstwa, jakie skrywało się w ludzkich sercach.

Od Nivana cd. Eirika

Nivan postanowił odwiedzić Eirika w pracy, nim skończy swoją zmianę. Dlatego wszedł do lokalu tak, jak zawsze, czyli wejściem przeznaczonym dla pracowników. Czuł się tutaj jak u siebie. Przywitał się z Romanem, zamienił z nim kilka zdań, a następnie ruszył na salę w poszukiwaniu swojej zguby. Nie potrzebował dużo czasu, żeby odnaleźć ten charakterystyczny czarny łeb na sali. Jednak na twarzy czerwonowłosego wymalowało się zdziwienie, gdy zauważył, że Skugge stał obok stolika, gdzie siedziała Vanessa. Z tego, co kojarzył, to jego koleżanka z pracy siedziała ciągle na chorobowym po skręceniu kostki. To było najmniejsze zaskoczenie, bardziej zdziwiony był całą scenką, która odbyła się przy stoliku.

31 lipca 2026

Od Nivana cd. Eirika

Nivan zdecydował się nie komentować słów przyjaciela, który jojczył, że ma być delikatniejszy dla jego spalonych pleców. Gdyby się posłuchał mądrzejszego, to przecież teraz by tutaj nie siedzieli, prawda? Prawda. Prychnął oburzony, zadzierając głowę do góry. Wiedział, że Eirik jest uparty, ale nie sądził, że aż tak! 

12 lipca 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Czy kiedykolwiek Lucille nie weszła w jakieś bagno ze względu na swoją nieodpowiedzialność? Pewnie odpowiedź brzmi nie. Jednym z plusów jest fakt, że Minki może zawsze pomóc jej się wykaraskać z tego, w co sama się wplątała. Czasami powoduje to pewne zgrzyty i wyładowania między przyjaciółmi, ale to najmniej istotna informacja. Grunt, że koniec końców problem zostaje rozwiązany.

10 lipca 2026

Od Nivana cd. Eirika

Czerwonowłosy całkowicie nie spodziewał się sytuacji, która miała przed chwilą miejsce. Był na tyle zaskoczony, że potrzebował kilka minut, żeby dotarło do niego, co się właśnie wydarzyło. Jednak odwet dość szybko przyszedł, przez co Eirik zdecydował się pójść do kuchni po herbatę. Zostawiając Nivana w towarzystwie Saga.

23 maja 2026

Od Nivana cd. Eirika

Praca w barze była przyjemna dla Nivana. Robił to, co tak naprawdę uwielbiał. Mógł przygotowywać drinki wszelakiej maści. Od tych bardziej wyrazistych po podstawowe z menu. Jednak mu to nie przeszkadzało. Problemy zaczynały się, gdy w barze robił się coraz to większy natłok związany z akcjami promocyjnymi. Wszelkiego rodzaju slogany reklamowe rozwieszone po całym mieście, że przez najbliższy tydzień będzie 50% zniżki. Należy złożyć zamówienie za minimum 200 koron, a każde kolejne będzie automatycznie rabatowane o 50%. Brzmi dobrze dla osób lubiących alkohol i dla stałych klientów baru. Jednak było to największe utrapienie dla pracowników. Jeśli chodzi o samą promocję — to nikt nie został o niej poinformowany. Nivan całkiem przypadkiem zauważył ją, gdy jechał do pracy na jednym z przystanków autobusowych i na bilbordzie rozwieszonym na kolejnym budynku. 
Alkohol wręcz się kończył w oczach, gdy po raz kolejny z butelki po wódce zostało zaledwie kilka kropel i Minhyuk musiał biegać do magazynu, który znajdował się na drugim końcu lokalu. Zawsze wszystko mają poustawiane w małym przedsionku — łączył on bar z pokojem socjalnym. Było wręcz idealnym schowkiem, gdyby czegoś brakło. Problem był jednak taki, że nawet dobrze nie otworzyli lokalu — a alkohol z ich małego zaplecza wręcz wyparował. Nawet beczki z piwami musiały być przynoszone, co nie zdarza się za często. 

18 kwietnia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Minki nie wiedział, co powinien myśleć o całej sytuacji w mieszkaniu przyjaciółki. Jednak zdecydowanie nie podobało mu się to, że zobaczył tutaj Felixa. Nie powinien się wtrącać w nieswoje sprawy, ale... nie chciał, żeby kolega z pracy skrzywdził Lucille. Martwił się o nią. Dlaczego w ogóle Felix pofatygował się i przyszedł aż do mieszkania? To mu się zdecydowanie nie podobało. 
Poszedł usiąść do salonu na kanapie, włączył telewizję i zabrał się za przeskakiwanie po kanałach. Nie zarejestrował momentu, jak Lu wyszła ze swojej sypialni. Dołączyła do oglądania wspólnie telewizji (a raczej przeskakiwania po kanałach). Minki zdecydował się już nie poruszać tematu Felixa. Chwilowo ugryzł się w język, ale wiadomo, że i tak długo to nie potrwa. 

4 kwietnia 2026

Od Nivana cd. Eirika

Dla czerwonowłosego nieakceptowalne było pozostawienie bliskich na lodzie. Dlatego cała ta sytuacja z podwójną randką, gdzie realnie został w nią wrobiony jako rzekomy chłopak Eirika... nie sprawiło, że zaczął na mężczyznę inaczej patrzeć. Skoro już obu ich wkopał, to teraz trzeba mu pomóc się z tego wykaraskać, tak? 
Trochę rozbawiła go cała sytuacja, jaka miała miejsce w pizzerii. Samo wylanie napoju, i to podwójnie, nie sprawiło, że był zły. Znacznie bardziej denerwowało go całe towarzystwo, które wydawało się świetnie bawić przy nieporadności czarnowłosego. Jednak wiedząc, jak bardzo ludzie bywają podli, to wcale go nie zdziwiło, że mężczyźni mieli świetny ubaw. Dlatego też chciał wesprzeć Eirika i pokazać mu, że może na niego liczyć. Wymyślił tak też plan z ucieczką poprzez wyjście z tyłu lokalu. 

2 kwietnia 2026

Od Nivana cd. Eirika

Dla Nivana rzeczy materialne nie miały większego znaczenia. Nie oceniał ludzi po tym, jak się ubierali bądź gdzie i jak mieszkali. Jednak widząc mieszkanie znajomego, poczuł ogromny żal. Nie wiedział, że Eirik tak żył. Wydawało się nawet, że nie pierwszy raz mieszka w takiej klitce, bo inaczej tego nazwać nie można było. Jeszcze bardziej mu się zrobiło żal, gdy zobaczył, że dwie torby wystarczyły, aby spakować cały dobytek mężczyzny. Dixon nie należał do biednej rodziny, wręcz przeciwnie. Niby były tego plusy, ale w większości sprawiało mu to problemy. Nawiązywanie znajomości bez żadnych korzyści materialnych? Kradzieże limitowanych figurek? To był tylko wierzchołek góry lodowej. 

31 marca 2026

Od Minkiego — To nie jest walentynkowa randka II

Minki od zawsze (i na zawsze) pozostanie wiernym fanem parków rozrywki, szczególnie tych z rollecoasterami. Uwielbia czuć adrenalinę, gdy pracownicy kolejki zapinają mu pasy, aby po chwili usłyszeć komunikat: „prosimy o niewystawianie rąk, nóg lub innych kończyn poza kolejkę, grozi ich utratą”. Wjazd kolejki na 50 metrów w górę, co umożliwia spojrzenie na cały park rozrywki i pobliską okolicę, mogąc dostrzec wiele. O ile miało się dobry wzrok. Kiedy kolejka zjeżdżała w dół, przeciążając całe ciało, aby po chwili znowu wzbić się w górę, nie pozwalając organizmowi przyzwyczaić się do przeciążeń. Kilka spirali, następnie ostry zakręt w lewo i był koniec. 

18 marca 2026

Od Nivana cd. Eirika

Wrócił do mieszkania po treningu, więc nie chcąc tracić czasu, wziął szybki prysznic. Miał teraz trzy dni wolne, więc nieszczególnie chciało mu się planować, co zje jutro na obiad. Bardziej go zastanawiało, dlaczego widział na sali gimnastycznej tamtą kobietę lub cokolwiek to było. Może mu się to przewidziało? Sam nie wiedział. Eirik niczego nie zauważył albo udawał. Ciężko było mu stwierdzić, ale nie chciał drążyć tematu. Jednak sam fakt, że Nivan to dostrzegł, budziło w nim pewnego rodzaju zmartwienie, a może i zdenerwowanie? Nie potrzebował widzieć duchów, było to uciążliwe, szczególnie gdy mowa o ludzkich duchach. Preferował swoją obecną moc związaną bezpośrednio z kontaktem z duszami zwierząt. Były mniej problematyczne. 

17 marca 2026

Od Luthera — Walentynkowa randka

Luther stał w kuchni, przygotowując obiad dla siebie i Yassina. Dzisiaj popisowym daniem miał być jakiś nowy przepis z internetu, który podsunął mu partner, zapewniając, że na pewno będzie smaczne. Co z tego, że żaden z nich tego nie jadł. To mało istotne, tak?
— Gdzie chcesz spędzić walentynki? — usłyszał pytanie Herreiry, przez co odwrócił się do niego. Przechylił głowę na bok, a gestem dłoni wskazał, aby kontynuował swoje pytanie. — Nie chce siedzieć w domu, to nudne. Może gdzieś pójdziemy? Jakaś fajna randeczka? Co ty na to?

26 lutego 2026

Od Luthera — Pączkowe obietnice

Przebudzony piszczeniem Delicji, niechętnie uchylił powieki, aby spojrzeć zaspanym spojrzeniem na swoją psinę. Sunia stała przy Lutherze z pączkiem-pluszakiem w pysku. Ciężko westchnął, sięgając ręką do nowej zabawki, której wcześniej nie miała. Ręką leniwie i powoli poruszał zabawką na lewo i prawo, jakby chciał ją zabrać. Delicja od razu podłapała jego chęć zabawy, używając większej siły, przez co szybko wyrywała swoją zabawkę z rąk Luthera. Nie była z tego powodu zadowolona, wręcz przeciwnie. W akcie zemsty uderzyła Luthera mokrą zabawką w głowę i wyszła z sypialni. 
— Oj Lutek, kompletnie się nie nadajesz do zabawy — usłyszał rozbawiony głos Yassina, który, jak się okazało, stał w progu drzwi i obserwował całą sytuację. — Jeszcze fakt, że jest już dziewiąta, a ty dalej śpisz. 

25 lutego 2026

Od Nivana — Pączkowe lądowanie

Nivan obudzony rano przez swój budzik, przewrócił się na bok, ciężko wzdychając. Niechętnie uchylił powieki, spoglądając na ekran swojego telefonu. Czwartek. Kolejny dzień do odhaczenia. Tak przynajmniej mu się zdawało.
Dostał wiadomość od Eirika, więc od razu ją nacisnął, aby przeczytać, co tym razem mężczyzna do niego pisał. Przetarł zaspane oczy, jakby niedowierzając, co wysłał mu chłopak. Już miał odpisywać, ale jeszcze raz przetarł oczy. Nie no, ślepy nie jest. Dobrze widzi.