Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fox mischief. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fox mischief. Pokaż wszystkie posty

3 września 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Atmosfera w mieszkaniu sprawiała wrażenie spokojnej, ale była to tylko obłuda dla napięcia, które powoli i nieubłagalnie nadchodziło. Minki w końcu wypuścił Lucille ze swojego uścisku, pozwalając jej wstać i pójść do kuchni, skąd po chwili wróciła z pozostałą resztką tartaletek, bo te, które przyniosła wcześniej, zostały zjedzone w ciągu kilku minut. Dlatego ani ona, ani Minki nie zdołali się załapać. Fox wziął jedną tartaletkę z tacki, którą przyniosła Lu, za co oberwało mu się w tył głowy. Gdyby wziął wytrawną przekąskę do ust, zapewne by się nią zakrztusił, a kobieta jedynie wzruszyłaby na to cierpko ramionami. 
— To dla gości — oznajmiła, odkładając resztę przekąsek na tacę, która już od jakiegoś czasu była pusta.
— Ja też jestem gościem! — zaprotestował, zjadając w końcu jedną z przekąsek, którą udało mu się zabrać. — Chyba że traktujesz mnie jak swojego współlokatora. 

31 sierpnia 2026

Od Lucille cd. Minkiego

Raz na wozie, raz pod wozem, jak to mówią...
Trudno mi było powiedzieć, co było bardziej zaskakujące w całej tej sytuacji, która się wydarzyła dzisiejszego popołudnia — to, że ktoś wynajął detektywa, żeby śledził moje poczynania, czy to, że dziwnym zbiegiem okoliczności ten detektyw okazał się być kitsune, a w dodatku byłym Minkiego, którego Hyuk ewidentnie uwielbiał...?! Gdy poszłam do salonu z herbatą i jakimiś ogarniętymi na szybko tartaletkami z hummusem, moim oczom ukazała się scena rodem z jakiejś telenoweli. Minki siedział na fotelu, patrząc z miną wyrażającą niedowierzanie na widok tego, jak Hyuk tarzał się na kolanach przedstawionego mi dopiero co trzeciego kitsune, ku uciesze tego ostatniego. Rodzinny zjazd po latach.
Czy ja wylądowałam w wariatkowie?

29 sierpnia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Minki czekał na swojego brata przy barze, nieszczególnie zainteresowany tym, co się wokół niego dzieje. Przeglądał social media w spokoju. No, o ile siedzenie w barze, w akompaniamencie głośnej muzyki, drących się w tle ludzi, którzy próbowali śpiewać w rytm lecącej piosenki, myląc przy tym tekst, można nazwać siedzeniem w spokoju. Szczegół tak? Hyuk miał się przebrać i wyjść, ale nie wychodziło mu to, bo, kiedy zmierzał na zaplecze, był wołany z powrotem przez swoich współpracowników. Dzisiejszy wieczór klienci postanowili nawiedzić bar niczym chmara komarów, co uniemożliwiało swobodne wyjście z pracy. 

28 sierpnia 2026

Od Lucille cd. Minkiego

Zajęcia przebiegły płynniej, niż się spodziewałam. Zazwyczaj nie prowadziłam tego przedmiotu, ale znajomy poprosił mnie o zastępstwo. W swoim monologu, jaki przy tym wygłosił, wspominał coś, że ma od dawna umówionego na ten dzień lekarza, do którego czekał pięć lat (choć potem była mowa o dwóch latach? roku?), potem napomknął, iż tematem przewodnim tego tygodnia są kitsune, patrząc na mnie z jakimś takim dziwnym błyskiem w oku, którego genezy nie potrafiłam wyłapać. Na koniec, ponieważ wciąż nie rozumiałam, dlaczego w zasadzie to ja mam wziąć zastępstwo, a nie ktoś z jego katedry, kto faktycznie studiuje rasy magicznych stworzeń, popisowo załamał ręce, popatrzył na Mel, w tym czasie siedzącą przy swoim biurku obok, z każdą chwilą zdawało się, że z coraz większym trudem powstrzymuje się od śmiechu.
— Lucille, nie znasz przypadkiem jakiegoś kitsune? — zapytała w końcu, odpowiadając na spojrzenie czarodzieja. — Wydaje mi się, że prawie tydzień przychodził tu z tobą taki jeden... Jakby się zastanowić, to dość często go z tobą widuję. Wiesz, ten, co mówisz, że to tylko przyjaciel.

22 sierpnia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Minki zdecydowanie nie rozumiał, dlaczego ludzie są tak bardzo zaaferowani magicznymi istotami. Nie rozumiał, dlaczego za wszelką cenę, próbują je złapać i zniewolić. Korzystanie z magicznych właściwości danej istoty nie zmienia faktu, że dalej miała swoje własne prawa i chęć przetrwania. Wykorzystywanie jej do własnych celów było dla niego nie do zrozumienia. Nie potrafił znaleźć odpowiednich argumentów, które mogłyby to jakkolwiek tłumaczyć. Prawda była taka, że nic nie wytłumaczy bestialstwa, jakie skrywało się w ludzkich sercach.

12 sierpnia 2026

Od Lucille cd. Minkiego

— W każdym razie dam radę, bez szpilek nawet w za dużych butach idzie się znacznie łatwiej — burknęłam tylko, unikając wzroku przyjaciela. Wyraźnie czułam dotyk jego palców na swojej dłoni. Choć nie było to w zasadzie nic niezwykłego w jego wykonaniu, nagle stałam się wyjątkowo świadoma jego bliskości. Może przez to, że usłyszałam dzisiejszego wieczoru te wszystkie komentarze osób, które w zasadzie nas nie znały, a jednak po samym naszym zachowaniu wyciągały wnioski niemające nic wspólnego z prawdą. Choć przyznaję, ze statystycznego punktu widzenia mało prawdopodobne, żeby aż tyle osób się pomyliło nie mając ku temu żadnego konkretnego powodu...
Czułam się źle z tym, że nagle czuję się w jego towarzystwie lekko niekomfortowo, a jednak nie potrafiłam do końca odsunąć od siebie myśli powtarzającej mi w kółko w głowie ,,na zbyt wiele sobie przy nim pozwalasz".

12 lipca 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Czy kiedykolwiek Lucille nie weszła w jakieś bagno ze względu na swoją nieodpowiedzialność? Pewnie odpowiedź brzmi nie. Jednym z plusów jest fakt, że Minki może zawsze pomóc jej się wykaraskać z tego, w co sama się wplątała. Czasami powoduje to pewne zgrzyty i wyładowania między przyjaciółmi, ale to najmniej istotna informacja. Grunt, że koniec końców problem zostaje rozwiązany.

18 czerwca 2026

Od Lucille cd. Minkiego

— Trochę — przyznałam, starając się skupić na wyczesywaniu zimowej sierści z Hyuka, zamiast na temacie, którego samo wspomnienie sprawiało, że czułam irytację. Jeszcze chyba nigdy nie miałam sytuacji takiej jak ta. Ile to już minęło? Na pewno dobrych kilka tygodni. Felix dalej uparcie próbował zagajać rozmowy, pisał, okazjonalnie dzwonił, zapraszał na spotkania poza domem. Nie miałabym pewnie nic przeciwko, tylko że... Widziałam, że nie chodzi mu w tym wszystkim o czysto przyjacielską relację. Nie potrafiłam stwierdzić, co sprawiło, że tak się zawziął, żeby zaskarbić sobie mojej sympatii. Traktowałam go przecież jak każdego innego znajomego...
Minki westchnął, blokując telefon i odkładając go sobie na uda. Odchylił głowę na zagłówek fotela i wbił zamyślony wzrok w sufit.

18 kwietnia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Minki nie wiedział, co powinien myśleć o całej sytuacji w mieszkaniu przyjaciółki. Jednak zdecydowanie nie podobało mu się to, że zobaczył tutaj Felixa. Nie powinien się wtrącać w nieswoje sprawy, ale... nie chciał, żeby kolega z pracy skrzywdził Lucille. Martwił się o nią. Dlaczego w ogóle Felix pofatygował się i przyszedł aż do mieszkania? To mu się zdecydowanie nie podobało. 
Poszedł usiąść do salonu na kanapie, włączył telewizję i zabrał się za przeskakiwanie po kanałach. Nie zarejestrował momentu, jak Lu wyszła ze swojej sypialni. Dołączyła do oglądania wspólnie telewizji (a raczej przeskakiwania po kanałach). Minki zdecydował się już nie poruszać tematu Felixa. Chwilowo ugryzł się w język, ale wiadomo, że i tak długo to nie potrwa. 

26 marca 2026

Od Lucille cd. Minkiego

— Co za durne pytanie, Hyuk — warknęłam, odprowadzając wzrokiem krztuszącego się Minkiego. — Dlaczego w ogóle mam ich porównywać?
Popatrzył na mnie znacząco, natomiast nie miałam bladego pojęcia, co chciał mi tym spojrzeniem przekazać. Zmarszczyłam brwi w konsternacji. Cała ta sytuacja zaczynała się robić coraz bardziej dziwna, a przy okazji irytująca. Kitsune westchnął, teatralnie załamując ręce. Zszedł w końcu ze mnie, oferując nawet rękę, żeby pomóc mi wstać, ale rzuciłam mu tylko mordercze spojrzenie i pozbierałam się z podłogi o własnych siłach. Teraz to może mnie cmoknąć.

30 stycznia 2026

Od Minkiego cd. Lucille

Zrobienie makijażu Lucille to było jedno z największych wyzwań dla Minkiego. Kobieta zawsze się stawiała, kręciła nosem i narzekała, że nie lubi mieć na sobie podkładu czy innych cudów na kiju. Marnowała tym samym czas i przeciągała całą sytuację. Nawet z Minhyukiem nie było tyle problemów, co z nią. Czasami Minki się zastanawiał, czy ona na pewno jest kobietą. Ciężko w tych czasach znaleźć kobietę, która nie lubi i nie interesuje się makijażem. 
Cała sesja przebiegła im szybko, w wesołej, a nawet i głupkowatej atmosferze. Czasem Hyuk rzucił głupim tekstem albo do rozśmieszenia Lu użył swojego słynnego tekstu o miodowniku (chodzi o mrówkojada, rzecz jasna), że taka ryba, a dla podkreślenia, jak wielka ona była, rozłożył ramiona. Wyglądało to komicznie i trudno było się nie śmiać. Szczególnie kiedy bliźniak poważnie traktował sprawę. 

11 stycznia 2026

Od Lucille cd. Minkiego

Jak miło było dla odmiany zakosztować odrobiny spokoju, delektować się mnogością zwyczajnych dni przepełnionych przyjacielskimi przekomarzankami w towarzystwie kitsune, graniem na tej nieszczęsnej konsoli, chodzeniem bez celu po mieście i kosztowaniem przeróżnych kuchennych eksperymentów, w których tworzeniu znaleźliśmy ostatnio z Minkim szczególną frajdę. Żadnych przypałowych, niebezpiecznych sytuacji, czysta sielanka zupełnie zwyczajnych dni. Dawno już nie miałam okazji tak po prostu korzystać z życia. To było... uzależniająco przyjemne. Nie musieć się niczym martwić, po prostu cieszyć czasem spędzonym w towarzystwie przyjaciół.
Nawet, gdy gdzieś w tym wszystkim wciąż ciążyło na mnie brzemię zaklęcia, którego używałam, pozwoliłam sobie na jakiś czas o nim zapomnieć. Prędzej czy później na pewno znowu upomni się o swoje, ktoś znowu będzie prosił mnie o pomoc z czymś, co zapewne wpędzi mnie w kłopoty... Martwienie się przyszłością i tak nic nie zmieniało. Co będzie, to będzie, tak to szło?

31 grudnia 2025

Od Minkiego cd. Lucille

Minki był sceptycznie nastawiony do planu wujka Lucille. Uważał, że było to ryzykowne. Jasnowłosa dopiero odzyskała siły, wciąż dochodziła do siebie i musiała uważać na to, co robi. Już pomijał kwestię tego, czy psychicznie była gotowa stanąć twarzą w twarz wiedźmą, która chciała ją zabić za zabranie mocy. Było to ryzykowne, a Minki nieszczególnie lubił taplać się w zagmatwanych sprawach. Wolał wszystko obserwować od boku niż brać w tym czynny udział. To było ryzykowne. Wszystko mogło pójść nie tak. Jeden zły ruch, a Lucille mogła stracić życie. I nie tylko ona, bo Minkiego i Hyuka również to dotyczyło. 
A jeśli on by przeżył, a Lu nie, to jak miałby później spojrzeć w oczy jej rodzicom, którym obiecał, że będzie ją chronić? To wszystko było absurdalne i niebezpieczne. Musieli mieć oczy dookoła głowy. Jednak wycofać się już nie mogli, przynajmniej w teorii. Fox nie ufał Fredowi. Czuł, że ta sprawa ma drugie dno, o którym on nie chce powiedzieć. Wykorzystuje ich do własnego celu, niby w imię sprawiedliwości dla wiedźmy, która skrzywdziła Lucille. Ale... nie, to nie był jedyny powód, dlaczego przyszedł do nich po pomoc, a raczej zaoferować współpracę. 

1 grudnia 2025

Od Lucille cd. Minkiego

Tw: przemoc
Jakby to była moja wina, że ta wiedźma w zasadzie sama mi tę moc oddała.
Westchnęłam, kręcąc herbatą w kubku. Zrobiło się już naprawdę chłodno, więc podrasowałam ją przyprawami korzennymi, pomarańczą i rozmarynem, a także tym nieszczęsnym miodem, na który zawsze tak się krzywiłam.
— Herbaty zimowe rządzą się innymi prawami, niż herbaty w pozostałych okresach roku, tak? — burknęłam, widząc rozbawienie na twarzy Minkiego, który uważnie śledził drogę łyżeczki od słoika do kubka, gdy szykowałam ją chwilę temu.

17 listopada 2025

Od Minkiego cd. Lucille

Zdołał zapomnieć, jak bardzo życie bywa przewrotne; jak jedna znajomość potrafi odmienić spojrzenie na ludzi. Minki, choć sporo już miał na karku, to nadal miał sceptyczne podejście do ludzi. Trudno było okazywać mu szacunek, gdy wiedział, jak bardzo potrafili upodlić drugą osobę, żeby dostać to, czego pragną. Kiedy spędzał czas z Lucille, potrafił o tym zapomnieć, czasami pojawiła mu się myśl, że przecież ludzie nie są tacy źli, ale kiedy przychodził czas na rzeczywistość... kiedy krążył po obrzeżach miasta w poszukiwaniu rozrywki, to nigdy nie musiał długo jej szukać.

14 listopada 2025

Od Lucille cd. Minkiego

Obecność kogoś, na kim można zawsze polegać w życiu, kto zostanie z tobą bez względu na wszystko, było niezwykle pokrzepiające. Przyjemne. Wygodne. Zbyt łatwo szło się do tego przyzwyczaić, zapomnieć, że życie nie zawsze tak wyglądało i powinno się być może czerpać z tego, co dane, ile wlezie, bo kto wie, kiedy się skończy.
Jak tak nad tym myślałam doszłam do wniosku, że Minki musi mieć naprawdę silną psychikę. Ciekawe, ile rozstań z osobami sobie bliskimi musiał przeżyć w swoim życiu. Jakim cudem jeszcze się tym nie załamał i potrafił tak pozytywnie iść przez życie mimo wszystko.

31 października 2025

Od Minkiego cd. Lucille

Udał się do kuchni, postanawiając zostawić całe towarzystwo w spokoju. Minhyuk pilnował wujka Lucille, a Minki w tym czasie zajął się przygotowywaniem herbaty dla siebie. Nie uśmiechało mu się stać i przyglądać temu wszystkiemu bez gorącego napoju. Był już zmęczony wszystkim, co się działo wokół niego. Potrzebował chwilowego spokoju, pewnego rodzaju wakacji od życia. Jednak o czymś takim mógł jedynie pomarzyć. Patrzył na czajnik, czekając, aż woda się zagotuje, jednocześnie zastanawiał się, jak teraz będą musieli zamknąć sprawę wiedźmy. Chcąc nie chcąc, była silna, a to stanowiło ogromny problem, gdy Minki musiał jednocześnie mieć na uwadze Lucille. Minhyukowi nie pozwoli rzucić się ot tak na wiedźmę, bo wiedział, że może stać mu się krzywda. Jednocześnie miał na uwadze to, że jego brat nie ma tak rozwiniętych umiejętności. Skupiony zawsze jest na użyciu siły, więc... ale może to pewnego rodzaju zaleta? Może dzięki temu przykują jej uwagę i będą w stanie rzucić na nią klątwę. Nie, do tego potrzeba osoby, która się na nich zna i używa na pstryknięcie palców. 

19 października 2025

Od Lucille cd. Minkiego

Zadając swoje pytanie te parę dni temu zupełnie nie chciałam doprowadzić do tej sytuacji, do której doprowadziłam. Ojciec mierzył się ze swoim bratem wzrokiem, a narastające pomiędzy nimi napięcie dało się wręcz wyczuć w postaci drobnych wyładowań w powietrzu. Dziwna sprawa, ale zdaje się zawsze tak wyglądały ich walki na spojrzenia — przesycone magią. Powstrzymałam się przed głębokim westchnięciem, żeby nie prowokować nikogo swoją reakcją. Gdy się kłócili zawsze najlepiej było pozostawić ich samym sobie.
Chyba, że było się moją matką.

10 października 2025

Od Minkiego cd. Lucille

Minki starał się nie pouczać Lucille, co przychodziło mu z niezwykłym trudem. Wiedział, że kobieta nieszczególnie analizuje wszystkie swoje ruchy czy słowa. Postępuje lekkomyślnie, a przez to wpada w tarapaty. Nie dziwiło go to, że jest ona magnesem na problemy. Samym swoim postępowaniem się o to prosiła. Polegała na swoich magicznych umiejętnościach, które teraz zniknęły i pozostała bez niczego. Charakterystyczny zapach magii nie unosił się w powietrzu, nie dało się go wyczuć. Dlatego tym bardziej martwił się o kobietę. Dał jej kluczyki od swojego samochodu, nie chcąc słuchać, że dojedzie komunikacją miejską do swojej pracy. 
Z tyłu głowy dalej miał świadomość, że to wszystko jeszcze się nie skończyło. Stan zdrowia kobiety nie polepszał się; może i nawet się pogarszał, ale Minki starał się nie dopuścić do siebie tej myśli. Jednak taka była prawda, z którą musiał się zmierzyć, a to wcale nie było takie proste. 

Od Lucille cd. Minkiego

Nie miałam pojęcia, kiedy przebywanie z Minkim stało się dla mnie czymś najnormalniejszym na świecie.
Zjedliśmy razem kolację, a ja postanowiłam podziękować mu za pomoc i gościnę tak, jak umiałam najlepiej — piekąc coś dobrego. Zaczynała się jesień, a więc i w końcu sezon na moje ulubione produkty, jeśli chodzi o pieczenie. Dynie, jabłka, gruszki, wszystkie te korzenne przyprawy, w tym cynamon... Jeszcze tego samego wieczoru zarobiłam ciasto drożdżowe z dodatkiem dyni i odstawiłam do wyrośnięcia w lodówce, żebym rano mogła przygotować z niego bułeczki cynamonowe. Zajęło mi to trochę czasu, bo wymagało wcześniej jeszcze upieczenia kupionej dyni, Minki cały proces siedział ze mną w kuchni i przyglądał się temu, co robię. W pewnym momencie chyba uznał, że jednak patrzenie, jak wyrabiam z piętnaście minut ręcznie ciasto drożdżowe, jest strasznie nudne, przytargał więc swojego laptopa wraz z kartą z aparatu i zaczął coś w nim klikać. Pewnie obrabiał zdjęcia do pracy.