Ciepły oddech na płatku ucha wyrwał mnie z zamyślenia. Drgnęłam, zaskoczona, jednak gdy tylko otoczył mnie znajomy zapach, moje ciało samo się rozluźniło. Kilian objął mnie ramionami za szyję i położył brodę na czubku mojej głowy. Uśmiechnęłam się lekko, odrywając wzrok od ekranu ściągniętego jakiś czas temu z Felsbach komputera, zakupionego wraz z najnowszym modelem aparatu fotograficznego.
— Co tam tworzysz? — spytał, składając na moich włosach delikatny pocałunek. Mimowolnie uniosłam dłoń, by przejechać palcami po jego przedramieniu.
— Sprawdzam możliwości obróbki zdjęć — drugą ręką poruszyłam myszką, przeklikując parę rzeczy na monitorze.