— Awww, jesteś najlepszy — uśmiechnąłem się promiennie do mężczyzny, uwieszając się na moment na jego szyi. Dostałem za to wymownie uniesione brwi wyższego i chrząknięcie Saga, więc puściłem przyjaciela, odsuwając się od niego na odległość ramienia. — Ale czekaj... Gdzie ją w sumie wstawimy? Chyba nie ma takich, co będą działać w całym mieszkaniu...
— Do mojego pokoju oczywiście — zdążył otworzyć szafkę z kubkami, którą zasłonił swoją twarz, nie mogłem więc dostrzec jego miny. Wydąłem usta, by wyrazić swój zawód tą informacją.
