Wciąż czuła lekkie pieczenie na policzku w miejscu, którego dotknął. Silniejsze mrowienie w okolicy talii i szyi. Usta natomiast paliły ją żywym ogniem. Gdy język Waltera badał jej usta, Alina nie mogła się nadziwić temu, jak naturalnie przychodzi jej otwieranie się przed nim, jak jej ciało wygina się i idealnie uzupełnia kształt jego twardego ciała.
Już sięgała palcami do wypukłości widocznej przez jego spodnie, a uderzenie pioruna sprawiło, że adrenalina skoczyła jej jeszcze mocniej i w miejscu między jej udami rozlało się ciepło, ale żar między ich ciałami niespodziewanie opadł... a raczej, co odczuła od razu, został ochłodzony przez Mercera. Nie wiedziała, czy właśnie uświadomił sobie, że przekroczył służbową granicę i poczuł zażenowanie – czy może wyczuł wcześniej zagrożenie w postaci spadających drzew? Nie wiedziała, czy chce się tego dowiedzieć.

