30 kwietnia 2026

Od Luci - Nie ufaj przestępcy

Przez chwilę nie wiedziałem co się właściwie stało. Jeszcze przed momentem stałem przy krawędzi basenu. Pozowałem do jakiegoś idiotycznego zdjęcia Ardala, a teraz wszystko wokół mnie było rozmyte i mokre. Spojrzałem w górę, nad taflą widniała tylko zniekształcona sylwetka mężczyzny. Opadłem niżej niemal dotykając dna basenu i znieruchomiałem. Cierpliwie czekałem by zobaczyć czy ten krasnal wpadnie w panikę. Z dołu widziałem, jak podchodzi bliżej i próbuje ocenić czy już się utopiłem. Miałem ochotę prychnąć, ale wtedy naprawdę bym się utopił.

Gdy Ardal już miał wskoczyć do wody, nagle odbiłem się od dna basenu i wypłynąłem ku powierzchni. Wynurzyłem się i zanim zdążył zareagować, chwyciłem go za rękę i pociągnąłem za sobą. Wydał z siebie krótki krzyk, a gdy się wynurzył w moją stronę poleciała wiązanka przekleństw. Parsknąłem śmiechem, gdy znalazł się obok mnie. Ociekający wodą i z włosami przyklejonymi do czoła. Posłał mi mordercze spojrzenie.
    — No proszę, proszę. — powiedziałem niewinnie
    — Jesteś kompletnym idiotą… — warknął cicho zaczesując włosy do tyłu. — Gdybyś naprawdę się utopił…
    — Ale się nie utopiłem. — wszedłem mu od razu w słowo. — Rozczarowanie musi być ogromne co komorniku?
    — Ani słowa. — powiedział twardo unosząc palec, zaśmiałem się cicho pod nosem i podpłynąłem do krawędzi basenu łapiąc za swoją puszkę energetyka.
    — Bo co? — uśmiechnąłem się pod nosem, gdy wziąłem małego łyka. — Znowu wrzucisz mnie do basenu?
    — Wkurwiasz mnie. — odparł zirytowany i podpłynął bliżej, obserwowałem z zadowoleniem jak wychodzi z basenu. Mój wzrok prześlizgnął się z jego twarzy na jego tyłek. Zagwizdałem cicho a Ardal w reakcji odwrócił się i jeszcze pchnął mnie głębiej do basenu. Zaśmiałem się głośno twardo trzymając w dłoni puszkę.
    — Też cię lubię. — mruknąłem puszczając mu oczko. — Mam nadzieję, że szybko biegasz, bo jak cię dorwie to nie tylko ubrania będziesz miał mokre. 

285 słów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz