Nivan zdecydował się nie komentować słów przyjaciela, który jojczył, że ma być delikatniejszy dla jego spalonych pleców. Gdyby się posłuchał mądrzejszego, to przecież teraz by tutaj nie siedzieli, prawda? Prawda. Prychnął oburzony, zadzierając głowę do góry. Wiedział, że Eirik jest uparty, ale nie sądził, że aż tak!
31 lipca 2026
29 lipca 2026
Underestimate me, that'll be fun
Liam Everglade
23 lata || 10.06 || mężczyzna || biseksualny || drakonid || Deiran ||
członek mafii przemycającej nielegalne, magiczne przedmioty
Wysmagany obcym wiatrem, opalony obcym słońcem
cathy le
Według aktu urodzenia — Sabar Bermejo. W przemytniczym półświatku działa jako Shams Ansari.
25 | Człowiek | Członek mafii portowej Al-Ansar | Reyana | 10.10
Według aktu urodzenia — Sabar Bermejo. W przemytniczym półświatku działa jako Shams Ansari.
25 | Człowiek | Członek mafii portowej Al-Ansar | Reyana | 10.10
27 lipca 2026
Od Eirika cd. Nivana
— Awww, jesteś najlepszy — uśmiechnąłem się promiennie do mężczyzny, uwieszając się na moment na jego szyi. Dostałem za to wymownie uniesione brwi wyższego i chrząknięcie Saga, więc puściłem przyjaciela, odsuwając się od niego na odległość ramienia. — Ale czekaj... Gdzie ją w sumie wstawimy? Chyba nie ma takich, co będą działać w całym mieszkaniu...
— Do mojego pokoju oczywiście — zdążył otworzyć szafkę z kubkami, którą zasłonił swoją twarz, nie mogłem więc dostrzec jego miny. Wydąłem usta, by wyrazić swój zawód tą informacją.
21 lipca 2026
Od Aliny cd. Waltera
W głowie szukała słów, które w prosty, ale dobitny sposób wyjaśniłyby to, co pokazał jej w głowie Shade. Przypominała sobie, że Mercer miał podstawowe wykształcenie medyczne, postanowiła uderzyć więc
w tę strunę, jako że ten język sama rozumiała lepiej, niż magię i energię świata.
– To nie jest zjawisko naturalne, lecz zsynchronizowany układ patogenny. Ktoś przeprowadził sztuczną rekombinację najgroźniejszych szczepów, projektując czynnik o bezwzględnej ekspansji. Brak mutacji kompensacyjnych, brak czułości na znane inhibitory. Powstała struktura o niemal nieograniczonym potencjale litycznym, pozbawiona jakichkolwiek znanych punktów wrażliwości. Stal wygasza działanie patogenu, ale to jak czekanie na wybuch wulkanu. Jednakże... – przerwała i spojrzała na nie-kota, który przekręcił łepek i przyjrzał się jej z zaciekawieniem, a po chwili podszedł do jednej z ksiąg i znów dotknął jej łapą. Wielkie tomisko zadrżało, a wtedy strony zaczęły się przewracać jakby dmuchał na nie potężny wiatr... i zatrzymały się na stronie 213.
12 lipca 2026
Od Minkiego cd. Lucille
Czy kiedykolwiek Lucille nie weszła w jakieś bagno ze względu na swoją nieodpowiedzialność? Pewnie odpowiedź brzmi nie. Jednym z plusów jest fakt, że Minki może zawsze pomóc jej się wykaraskać z tego, w co sama się wplątała. Czasami powoduje to pewne zgrzyty i wyładowania między przyjaciółmi, ale to najmniej istotna informacja. Grunt, że koniec końców problem zostaje rozwiązany.
11 lipca 2026
Od Violet cd. Marche
Śnieg pchał mi się do oczu i generalnie wszędzie, gdy szłam wzdłuż ulicy, mając nadzieję natrafić w końcu na wolną taksówkę. Cholerny Liam, niepotrafiący trzymać łap przy sobie. Miał mi ogarnąć u znajomego podwózkę do domu, jak skończymy pić w pobliskim klubie, i co? Taki chuj, spierdzielił gdzieś z jakąś laską, zanim zdążył po niego zadzwonić, nie zostawiając mi żadnego kontaktu do niego, nic! Nie ma to jak — zrobić mu przysługę, w ogóle się w tym miejscu pojawiając, bo olaboga, kumpel chciał mnie poznać, a potem skończyć stercząc nie wiadomo ile czasu na dworze w środku nocy, bo żadna taksówka w mieście nie chciała ruszyć w tę śnieżną zawieję z parkingu.
10 lipca 2026
Od Nivana cd. Eirika
Czerwonowłosy całkowicie nie spodziewał się sytuacji, która miała przed chwilą miejsce. Był na tyle zaskoczony, że potrzebował kilka minut, żeby dotarło do niego, co się właśnie wydarzyło. Jednak odwet dość szybko przyszedł, przez co Eirik zdecydował się pójść do kuchni po herbatę. Zostawiając Nivana w towarzystwie Saga.
9 lipca 2026
Od Waltera cd. Aliny
W laboratorium na moment zapadła cisza. Alina odłożyła igłotrzymacz na metalową tackę, a cichy brzęk stali odbił się od ścian pomieszczenia. Shade siedział zwinięty w kłębek na końcu stołu zabiegowego i obserwował ich oboje z nietypową dla siebie powagą.
— Ale to nie koniec. — powiedziała w końcu Starson, zdejmując zakrwawione rękawice. — Zatrzymaliśmy to coś, ale nie usunęliśmy. — dodała z ciężkim westchnięciem.
— Wiem. — mruknął krótko, powoli sprawdzając czucie w swoich mięśniach.
7 lipca 2026
1 lipca 2026
Podsumowanie nr 12
Dzień dobry!
Czerwcowy gorąc upłynął, może i w mękach, gdy na dworze panowało prawie czterdzieści stopni, ale to za nami... a przynajmniej na chwilę! Na Deiranie mimo wszystko pojawiło się kilka opowiadań. Pisanych w pocie czoła, gdyż temperatura zdecydowanie nie była sprzymierzeńcem. Logiczne myślenie, a w zasadzie ogólnie myślenie, w takich temperaturach nie należy do najłatwiejszych. Wszystko się gotuje, a z mózgu zostaje przysłowiowa papka. Mimo to nasi autorzy nie wymiękli! Pokonali w pełni skoncentrowaną moc Słońca i stworzyli cudowny kontent.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
